Zimne miesiące to czas, kiedy wszystko sprawia nam kłopot. Ciężko się zmotywować do wyjścia z domu i trudniej trzymać się swoich postanowień. Z końcem września szlag trafia dobre samopoczucie. Ale wcale nie musi tak być! Wystarczy pamiętać o dwóch prostych zasadach zdrowego trybu życia.

2162233851_67887bcfa1_z

1. Ruch mimo brzydkiej pogody!

Wiele z nas uprawia sport sezonowo. Wiosną biega, latem jeździ na rowerze. A potem przychodzą błotniste, pochmurne dni i to wystarczy, żeby każdą wolną chwilę spędzać w domu. Bieganie w śniegu nie jest dla wszystkich i nie ma sensu się zmuszać – to prawda! Jednak jest cała masa innych aktywności, które bardziej pasują do zimnych miesięcy. Zasada do zapamiętania – codzienna odrobina ruchu! Najlepiej przynajmniej chwilę spędzić na dworze (a nie tylko dom-samochód-praca-samochód-dom). Proste tipy:

  • Przejść do sklepu, który znajduje się kawałek dalej i w ten sposób zmusić się do spaceru.
  • Postanowić sobie, że każdą niedzielę zacznę od krótkiego spaceru (tutaj warto też zaangażować przyjaciół!).
  • Jadąc do pracy komunikacją miejską, można wysiąść przystanek wcześniej i w ten sposób zaserwować sobie krótki spacer.
  • Jeśli ktoś szuka jesienno-zimowych sportów miejskich, bieganie można zamienić na np. nordic walking.

Są jednak dni, kiedy pogoda kompletnie zabija humor na jakiekolwiek wychodzenie na dwór. Na taką okoliczność warto mieć w domu matę sportową. Kilka skłonów, kilka brzuszków, chwila rozciągania – proste 15 minutowe ćwiczenia pobudzą nasze ciało.
Po kilku dniach przyzwyczaimy się do nowego rytuału!

Podpowiedź:

Wyszło słońce? Nie zastanawiaj się! Nie wiesz, kiedy będzie następna piękna pogoda. Każdy promień słońca na wagę złota.

4270946205_33c5dee36c_b

8350552379_4e02b89c57_z

 

2. Pełnowartościowa dieta!

Latem nasze ciało mówi nam, czego potrzebuje. Jemy dużo owoców i warzyw, łatwiej też o produkty z lokalnych ogródków czy szklarni. Zimą potrzebujemy więcej energii, wysokoenergetycznych składników. Paradoksalnie, jesteśmy bardziej głodni, a mimo to przechodzimy na jesienne i zimowe diety. Zamiast bilansować dietę, dbać o to, żeby wszystkie potrzebne witaminy i składniki odżywcze zostały zaspokojone, my redukujemy ilość spożywanych produktów. Jaki jest tego efekt? Efekt jojo! Proste tipy:

  • Pamiętaj o drugim śniadaniu. Dzień kończy się wcześniej i łatwiej obżerać się wieczorami, dlatego tym bardziej przenieś jak najwięcej posiłków do najbardziej aktywnej części dnia. Pamiętaj o sycącym śniadaniu i lanczu, późniejsze posiłki powinny być lżejsze.
  • Nie dawaj się jesiennej nudzie – jedzenie ma być nie tylko zdrowe, ale przede wszystkim przyjemne. Baw się nim, idź za tym, na co masz w danej chwili smak. Dogadzaj sobie (oczywiście mądrze!).
  • Pamiętaj, że niezbędnie potrzebujesz wartości odżywczych, staraj się z wyprzedzeniem planować, co zjesz. W ten sposób nie spotka cię przykre zaskoczenie pustej lodówki i nie będzie potrzeby improwizowania z posiłkiem niepełnowartościowym.

Podpowiedź:

Kiedy dopadnie cię jedzeniowa chandra i w twojej kuchni powieje nudą – zadzwoń po przyjaciół! Spontaniczne, wspólne gotowanie z prostą zasadą – każdy coś przynosi – zdejmie z ciebie decyzję „co dzisiaj mam zjeść?”. Ktoś przyniesie trochę warzyw, ktoś kawałek ryby, razem wymyślicie coś przyjemnego i nawet zimowa zawierucha wam w tym nie przeszkodzi!

basket-502977_1280

friends-eating

salad-498203_1280

gourmet-433405_1280

jam-428094_1280

fruit-salad

Dodaj komentarz